Małgorzata Ostrowska-Królikowska o przyczynie śmierci męża: “To nie była prawda. (…) Nie umarł z powodu tętniaka”
Śmierć bliskiej osoby zawsze jest bolesnym doświadczeniem, a gdy dotyczy osoby publicznej, często pojawiają się różne spekulacje i nieścisłości. Tak było również w przypadku Pawła Królikowskiego, znanego i cenionego aktora, którego odejście w lutym 2020 roku poruszyło wielu fanów i środowisko artystyczne. Jego żona, Małgorzata Ostrowska-Królikowska, postanowiła w końcu wyjaśnić prawdziwe okoliczności śmierci męża, dementując wcześniejsze medialne doniesienia o tętniaku mózgu.

Małgorzata Ostrowska-Królikowska o prawdziwej przyczynie śmierci Pawła Królikowskiego

W niedawnym wywiadzie dla audycji „Kobiety Rakiety” prowadzonej przez Beatę Jewiarz, Małgorzata Ostrowska-Królikowska otwarcie mówiła o chorobie, z którą zmagał się jej mąż. Wbrew powszechnym informacjom, które przez lata krążyły w mediach, Paweł Królikowski nie zmarł na skutek tętniaka mózgu. Aktorka podkreśliła, że te doniesienia były nieprawdziwe.

„Nie, to nie była prawda. To media tak pisały. Paweł miał glejaka. Nie umarł z powodu tętniaka” – wyznała Małgorzata Ostrowska-Królikowska.
Paweł Królikowski w 2015 roku przeszedł operację usunięcia tętniaka, co mogło być przyczyną błędnych informacji. Jednak prawdziwym powodem jego śmierci był glejak – złośliwy nowotwór mózgu, z którym aktor zmagał się przez kilka lat. Choroba ta wymagała kolejnej operacji i była powodem stopniowego pogarszania się stanu zdrowia artysty.

Ostatnie lata życia Pawła Królikowskiego i wsparcie rodziny

Małgorzata Ostrowska-Królikowska podkreśliła, że zarówno Paweł, jak i jego najbliżsi byli świadomi powagi choroby. Aktor nie ukrywał swojego stanu zdrowia, co pozwoliło rodzinie przygotować się na trudne chwile. Aktorka wspominała, że mieli czas, by być razem i przeżywać odchodzenie Pawła w atmosferze wzajemnego wsparcia.

„To trwało, odchodzenie Pawła. Trwało, my wiedzieliśmy, na co jest chory. On też zresztą wiedział, więc mieliśmy jeszcze czas być ze sobą. Dzieci są bardzo wdzięczne, że jeszcze mogły się do taty przytulać, że jeszcze mogły z nim pobyć. Aczkolwiek wiedziały, jaka to jest choroba. Że jest taki procent nadziei, że się uda. (…) My mieliśmy czas na przeżywanie tego odchodzenia razem” – mówiła aktorka.

Warto podkreślić, że Paweł Królikowski zadbał o to, by uporządkować wszystkie sprawy rodzinne i przygotować Małgorzatę na życie po jego odejściu. To świadczy o jego dojrzałości i trosce o bliskich nawet w obliczu trudnej choroby.

Jak Małgorzata Ostrowska-Królikowska radziła sobie po stracie męża?

Po śmierci Pawła Królikowskiego Małgorzata musiała zmierzyć się z ogromnym bólem i odpowiedzialnością za rodzinę. W pierwszych miesiącach po stracie była bardzo aktywna, starając się nie okazywać słabości i dawać przykład najbliższym. Dopiero później pozwoliła sobie na przeżywanie prawdziwej żałoby.

„Czułam się odpowiedzialna za te wszystkie osoby, które są w tej rodzinie. I ja musiałam dawać przykład, nie mogłam spaść. Ja wtedy byłam bardzo aktywna, starałam się tak nie dołować. Taką prawdziwą żałobę przeżywałam dopiero później” – wyznała.
Jej szczere słowa pokazują, jak trudne jest życie po stracie bliskiej osoby, zwłaszcza gdy trzeba jednocześnie wspierać innych członków rodziny.

Podsumowanie

Historia Pawła Królikowskiego i wyznania Małgorzaty Ostrowskiej-Królikowskiej przypominają, jak ważne jest rzetelne informowanie o zdrowiu i życiu publicznych osób. Dementując nieprawdziwe doniesienia o tętniaku, aktorka przybliżyła prawdziwą przyczynę śmierci męża – glejaka, z którym zmagał się przez ostatnie lata życia. Jej opowieść to także świadectwo miłości, wsparcia i siły rodziny w obliczu choroby i żałoby.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o życiu i twórczości Pawła Królikowskiego oraz poznać historie bliskich mu osób, śledź nasz serwis i bądź na bieżąco z najnowszymi informacjami.





