Radosław Majdan zabrał głos ws. nagrania, na którym awanturuje się z youtuberem: “Sorry, zachowałbym się tak JESZCZE RAZ”
Radosław Majdan, były bramkarz i osobowość medialna, znalazł się w centrum uwagi po opublikowaniu nagrania, na którym wdał się w awanturę z popularnym youtuberem Wojciechem Galeńskim. Filmik, który szybko rozprzestrzenił się w sieci, przedstawia emocjonalną wymianę zdań pod szkołą, gdzie youtuber zwraca uwagę na niewłaściwe parkowanie. Majdan postanowił odnieść się do całej sytuacji, wyjaśniając swoją perspektywę i motywy swojego zachowania. W niniejszym artykule przybliżymy szczegóły tego incydentu, reakcję Radosława Majdana oraz kontekst całego zdarzenia.
Radosław Majdan zabrał głos ws. awantury z youtuberem

Nagranie, które pojawiło się na kanale Samochodoza, przedstawia sytuację, w której Wojciech Galeński, znany z interwencji wobec kierowców parkujących niezgodnie z przepisami, zwraca uwagę na kilka źle zaparkowanych samochodów pod szkołą. Wśród nich znajdowały się auta Radosława Majdana oraz towarzyszącej mu kobiety. Youtuber, jadąc na rowerze, złożył lusterka w pojazdach, co wywołało gwałtowną reakcję Majdana i kobiety. Na nagraniu słychać wyraźne, ostre słowa i wulgaryzmy skierowane w stronę internetowego “szeryfa”.
Po kilku godzinach od publikacji materiału, Radosław Majdan postanowił przerwać milczenie i w rozmowie z portalem Plotek przedstawił swoją wersję wydarzeń. Według niego sytuacja wyglądała zupełnie inaczej niż na filmie. Majdan podkreślił, że pod szkołą znajdował się zamaskowany mężczyzna, który celowo demolował samochody rodziców czekających na dzieci.
„Jechał zamaskowany człowiek, który demolował samochody pod szkołą. Samochody rodziców, którzy czekali na swoje dzieci. Matka wsiada z dzieckiem, czy przechodzi koło samochodu, dziecko jest rozhisteryzowane, bo facet w tym momencie podjeżdża i rozwala jej lusterko i robi to z kolejnym każdym samochodem. Sorry, ale nie mogłem inaczej na to zareagować” – tłumaczył były bramkarz.
Emocjonalna reakcja i wyjaśnienie sytuacji

Radosław Majdan zaznaczył, że choć był świadomy, że jest nagrywany, to nie zamierzał unikać konfrontacji, ponieważ uznał, że sytuacja jest wyjątkowo poważna. Według niego niszczenie samochodów pod szkołą i zastraszanie dzieci jest zachowaniem niedopuszczalnym i wymaga zdecydowanej reakcji.
„Uważam tę sytuację za skandaliczną. Uważam tę sytuację za naprawdę coś, co się nigdy nie powinno zdarzyć. Pod szkołą niszczyć samochody rodzicom i zastraszać dzieci jest czymś dla mnie naprawdę niewytłumaczalnym. Nawet niezależnie od tego, czy ktoś dobrze zaparkował, czy nie” – podkreślił Majdan.
Były piłkarz zwrócił uwagę, że rodzice parkujący pod szkołą robią to na krótki czas, by odebrać dzieci, a miejsce to jest dla nich jedyną dostępną opcją. W jego opinii działania youtubera, który sam siebie określa jako „internetowego szeryfa”, były nieodpowiednie i nie powinny mieć miejsca.
Majdan przyznał również, że emocje poniosły go w tej sytuacji, ale jego reakcja była spowodowana troską o bezpieczeństwo dzieci i matek, które były świadkami agresywnego zachowania mężczyzny demolującego auta.
Stanowisko Radosława Majdana wobec egzekwowania przepisów

W rozmowie z mediami Radosław Majdan podkreślił, że egzekwowanie przepisów drogowych powinno należeć do odpowiednich służb, a nie do osób prywatnych, które podejmują działania na własną rękę. W jego opinii takie zachowanie, jak to zaprezentowane przez youtubera, jest nieakceptowalne i może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji.
„Autor nagrania to osoba znana wielu rodzicom, ale tylko odpowiednie służby mają prawo egzekwować przepisy i wymierzać kary” – zaznaczył Majdan.
Były sportowiec wyraził też nadzieję, że jego wyjaśnienia pomogą zmienić narrację wokół całego zdarzenia i przywrócą kontekst, który został pominięty w pierwszej wersji nagrania.
Podsumowanie i wnioski

Konflikt Radosława Majdana z youtuberem Wojciechem Galeńskim wywołał szeroką dyskusję na temat granic interwencji społecznych oraz sposobów egzekwowania przepisów drogowych. Nagranie, które początkowo przedstawiało Majdana w negatywnym świetle, zyskało nowy wymiar po jego komentarzu i wyjaśnieniach.
Były bramkarz podkreślił, że jego reakcja była wynikiem obrony rodziców i dzieci przed agresywnym zachowaniem zamaskowanego mężczyzny niszczącego samochody. Zaznaczył również, że nie akceptuje samowolnych działań osób prywatnych, które mogą prowadzić do eskalacji konfliktów.
Warto pamiętać, że sytuacje takie jak ta pokazują, jak ważne jest zachowanie spokoju i odpowiedzialności w codziennych interakcjach, zwłaszcza w miejscach publicznych i w obecności dzieci.
Co dalej?

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi informacjami dotyczącymi życia publicznego i konfliktów medialnych, śledź nasze artykuły oraz oficjalne wypowiedzi zainteresowanych stron. Zachęcamy do komentowania i dzielenia się swoimi opiniami na temat tego incydentu.
Chcesz dowiedzieć się więcej o aktualnych wydarzeniach i opiniach gwiazd? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!














